bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2003

pożegnania

0

twardziel wyglądający na zimnego profesjonalistę miał łzy w oczach na ostatnich zajęciach, a mister piękny otoczony wianuszkiem panien, do każdego zdjęcia mówił „spocony” (myśląc, że chodzi o rodzaj lodów włoskich). ja żegnam się z wyćwiczonym ciałem popłakując cichutko za biurkiem.

prawie na żywo

0

Lidia dziś opowiadała, że na jej zajęciach z afro, Bebe (rdzenny mieszkaniec Wybrzeża Kości Słoniowej) zarzucił swoim uczennicom, że tu, w Polsce, kręcą tyłeczkami jak zakonnice, na co Lidia z dumą odparła, że owszem, za to potrafią stawać na barykadach. Takie kulturowe różnice. Staramy się je przezwyciężać (omijając przy okazji teatr na wózkach). Wszystko to razem jest dość trudne. Zwłaszcza, że taniec na wózkach inwalidzkich jest tu jedną z częstych atrakcji kulturalnych.

poznań

0

Już trzeci dzień jesteśmy z Olą na warsztatach tańca współczesnego w Poznaniu (nie wiem dlaczego nazywają się współczesnego, skoro można uczyć się tu tańca barokowego ;) Tłumy (1400 dokładnie) kobiet – wyjątkowo pojawiają się mężczyźni – odreagowują tu swoją otyłość nadeptując sobie na małe paluszki. Nie no, nie mówię, że wszystkie jesteśmy otyłe, większość babeczek jest fajna, są instruktorki aerobiku i dziewczyny, które tańczą w ciągu roku, ale, owszem, zdarzają się total pasztety. Ćwiczymy swoje mięśnie na broadway jazzie (niech żyją śmieszne lata 60 i ich król bob fosse), afro brasilian (przez to psychoanalitycy nie będą mieć pracy) oraz mtv-hip-hop-video-densie (a przez to wrócą do pracy). Nie wiem, jak udało się ściągnąć tu tak świetne osobowości (pewnie zwyczajnie, za kasę) ale klimat tworzą postacie barwne i z całego tanecznego świata: Brazylii, Stanów i Paryża.

la recenzmoł w formie modnego kłizu

0

pan x napisał scenariusz. i dialogi. niewiele słów, bez zbędnego nadmiaru, tylko kilka spostrzegawczych uwag właściwie. pan x zagrał również główną rolę. nie wiadomo do końca, czy potrzebował dublera dla gołej dupy czy nie. pan x zaplanował też, jak będzie brzmiała ścieżka dźwiękowa – dzięki temu odgłos uderzenia w karoserię w filmie x brzmi jakby zawalała się jaskinia Mylna. film oddziałuje na nas jakbyśmy wszyscy uwielbiali lata osiemdziesiąte i nie wychynęli z nich nosa na matrix. ponieważ wychynęliśmy, uważam, że film jest niszowy. jedna gwiazdka. ps. to terrrminatorrr

Jeżeli chcesz usiąść przy stoliku z Jadłodajni, wypić kieliszek argentyńskeigo, hiszpańskiego lub australijskiego wina, popatrzeć na chodzącą grzywkę Krawca lub na gnieżdżące się muzykalnie na chilloucie trio, to wystarczy, że nastawisz ucho na szemrzące „Krawiec” miasto.


  • RSS