bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

są lepsi po prostu

0

babeczka mnie operująca nie dała sobie rady z odkręcaniem śrub i musiała zawołać kolegę.

sama:
starłam dziś marchewkę (prawą ręką)
pomalowałam sobie paznokcie u nóg
i nikt nie musiał mi pomagać przy zapinaniu kolczyków

no to pa

0

przenoszę się w krainę cierpienia, wracam za trzy dni. czas wolny zamierzam przeznaczyć na knucie, bycie ze sobą, dłubanie w nosie, tęsknotę za siecią, markowanie lektury, uśmiechy do przystojnych chirurgów, długie marudne rozmowy telefoniczne oraz chodzenie w kapciach do sklepiku.

różowa świnia

0

drugiego dnia „wylegiwania choroby” t zwlókł mnie z lóżka za pomocą perswazji. poszliśmy w miasto z niewyraźnym planem kinowo – obiadowym. po pierwszym kilometrze marszruty okazało się, że nasze zasoby są wystarczające tylko na jedną z tych rzeczy. zaczęliśmy się szczypać. padło na kulturę. w obydwu znaczeniach. „o super, za piętnaście minut seans” kupiliśmy bilety po czym szamnęłam gofra mojego życia. wchodzimy na pełnym luzie oraz gazie do kina, podajemy bilety, pan nas zatrzymuje, informuje uprzejmie, że nasze bilety są nie do tego kina (tylko Rejsu) i nie na tą godzinę (tylko następną). robimy się czerwoni, śmiech, małe zamieszanko, sprawdzamy czas, konsternacja, rzeczywiście, wychodzę, popycham ciężkie drewniane drzwi i tam, na Krakowskim, napada mnie wielki różowy świniak. No Alicja w krainie czarów. Świniak pracował w promocji Parku Skaryszewskiego i rozdawał ulotki „prosię, żurek, imprezy integracyjne dla firm”

virus

1

strasznie słaaabo.
przyczłapał diabli wiedzą skąd. charczę, nienawidzę świata i ludzi, a najprostrza operacja myślowa wydaje mi się wysiłkiem na miarę przeprowadzenia dowodu twierdzenia Fermata.

łyk end wypisz wymaluj, za kocią łapę.

0

Najpierw pojechaliśmy w hektary weryfikować wiadomości z gazet. CITY nie kłamie, zakabackie osiedla są: 1. strzeżone 2. strzeżone 3.nastawione na lokalną wspólnotę mieszkaniową, 4. zamieszkiwane przez trzydziestolatków ze średniej klasy. Dużo bigosu, rozmów z partnerami znajomych, i wódki. Wracaliśmy przez lasy jednym samochodem w siedem osób.

Potem Regenerka i zjawiskowa Meg o chrapliwo szumiącym głosie spotkana przypadkiem. Czekam na następne takie przypadki.

Ciekawy akcent wieczorny w postaci slajdoof u szlachciury. Noterdamy mnie wciągnęły. Gdy atmosfera się rozgrzała, wszyscy wstali. I tak stali wokół drewnianego okrągłego stołu, już do końca imprezy. Ciekawe co na to Socjologia.

No i chyba klu łyk-endu – nawet teraz, pisząc, nie bardzo w to wierzę – :)wykonałam roladki wieprzowe. Daję sobie piątkę. Zwłaszcza za rozgryzienie orzecha w postaci kopru włoskiego.

chcesz być wesoły – zmocz sobie poły
na dobry humor – uliczny rumor

taki wierszyk ułożyliśmy idąc nocą przez most śląsko dąbrowski w ulewnym deszczu, unikając, o ile się dawało, ochlapywania przez samochody. Jakoś tak nie od razu, ale zawiodło nas do Jazzgotu, gdzie trzeba było na bramce przeskoczyć Riot Grrrls z mega dredem i kosmiczną cenę 25 zeta. Tyle zaśpiewali za koncert Pink Frojd i Baba, (większość zresztą weszła na zaproszenia, chyba my jedyni zapłaciliśmy za wjazd). Bardzo spoko koncert, pierwsza część (Pink Frojd Mazolla, wydali nową płytę podobno) to improwizowanie z bębniarzem zastępczym, druga – mniej hermetyczna ale za to i mniej zobowiązująca muzycznie (Baba – więcej zabawy, zmian rytmu) – z morettim. moretti, choć siedział z tyłu, był frontmenem na maxa :) :) Z mazolla dobry konferansjer.

z rozmów telefonicznych

1

DO PLUSA GSM, czyli rozmowa lakoniczna

-Hallo? dzień dobry, jestem osobą fizyczną, chciałbym podpisać umowę.
(Zresztą wkrótce rozmówca został szczęśliwym posiadaczem nowiutkiego telefoniku. ma bardzo małe przyciski, więc wpisał sobie na sztywno 3 smsy żeby nie musieć już nic wstukiwać: 1. będę za 10 minut 2. będę za 20 minut 3. będę za 30 minut).

DO INFORMACJI TELEFONICZNEJ, czyli rozmowa na trudny temat

-Hallo? Warszawa. (jak wiadomo za każdym razem pierwszym słowem jakie wymieniasz w rozmowie z 913 to nazwa miejscowości) Chciałabym prosić o numer telefonu kierowcy
- ?
- No chciałabym wrócić swoim samochodem z kierowcą
- ?
- Nie znam nazwy firmy … no .. załóżmy TWÓJ KIEROWCA czy SUPER SZOFER

siła przyzwyczajenia

0

dwa dni s sie pakuje zeby opróżnić wielki regał IKEowski: pudła, wory. front tego regału stanowiły zawsze równe rzędy płytek, do których (najwidoczniej rytualnie i odruchowo) sięgało się codzień wieczorem żeby wybrać jedno do snu. dziś wreszcie płytki poszły do pudła też.
wieczorem zadowolony s przesuwa po ziemi pełniutkie pudło … po czym najspokojniej odwraca się w stronę regału, podchodzi do niego … sięga ręką na półkę po nieistniejącą płytkę….


  • RSS