bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2004

triller

1

znam na pamięć adres ip kompa w pracy oraz nip firmy. nie za dobrze pamietam natomiast daty imienin i urodzin moich siostr.
na usprawiedliwienie dodam, że jedno z drugim mi się myli

nie jestem w formie

1

odwiedziny u starych, uciekłam po pięciu minutach. stary zapping uprawiał pytając co u mnie. jak można opowiadać co u ciebie przy zappingu? potem zagroził matce „że jak chce, to to wszystko może zupełnie inaczej wyglądać”. a mama podkuliła ogon. dobrze, że tego allela zabrakło w jajeczku, które uwolniło się podczas mistrzostw świata w 74. powiedziałam, że może rzucę robote, to roztoczyli obraz pt. „wszędzie teraz cię z otwartymi rękami przyjmą! tylko czekają wszędzie na ciebie!” potem seria pytań z cyklu „nie dasz sobie rady, to straszne, pilnuj pracy” no uciekłam. czuję się jak słabo działająca maszynka do masażu stóp.

makpraca

1

dobrze byłoby dać spokój sobie na troszkę, wziąć pół etatu w pobliskiej bibliotece i odkurzać półki przez trzy miesiące żeby mieć na rachunek telefoniczny, a przez ten czas dokończyć remont i napisać prackę, na widok której nie odrzucałoby mnie potem…

nie, ale chciałam sobie kupić na bazarku. tylko nie miałam protfela. trzy pary po złoty pięćdziesiąt powędrowały spowrotem na lade. a paniusia: WYJĘŁA PANI TYLKO DWIE! chce pani sprawdzić? wysyczałam uprzejmie przez zęby.

za to na stacji benzynowej dostałam tulipanika. pan świętujący bez cudzysłowia święto kobiet (co za rzadkość) został w odpowiedzi obdarzony uśmiechem z półki „najsłodsze” obcy faceci mówią mi dzień dobry, na pytanie „czy się znamy?” odpowiadają „nie, ale się witam”. w powietrzu pachnie wiosną i chyba nawet chodzić zaczęłam inaczej.

d rzeczywiście jest w ciąży o czym z dumą mówi szczęśliwy tata, śmiejąc się z zaraźliwości wirusa. komentuje to, w charakterystyczny dla siebie sposób (żelazna logika, suche przeanalizowane fakty), że jest to reakcja na większe mieszkanie. w zasadzie bez przerwy myślę o dziecku. na szczęście mam silnych sprzymierzeńców :)

puszek okruszek

5

logistyczne.

siedzę sobie w biurowym kibelasie i przyglądam się napisom na odświeżaczu powietrza w spreju. a tam jak wół: zrobiono na Domaniewska 41. jak powszechnie wiadomo świat jest mały.

ten pierwszy jest z tego powodu, że nie wolno wchodzić do ogrodu, drugi, że woda nie chce być sucha, trzeci, że mucha wleciała o ucha.
niech inni też się troszeczkę o mnie starają.

satisfaction guaranteed

2

nie ma to jak spotkać się z kimś kogo znasz od 21 lat.

ps. k jest w ciąży ale ciiiii.


  • RSS