bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2004

i po bólu

0

mój organizm źle znosi napinanie jak strunę, pracę po nocach, podróże pociągami i powroty do pustego domu. trochę się zatem rozłożył. w nietypowy i niepokojący sposób. zły moment, bo jeszcze musi rozliczyć się ze swoim państwem dziś.
seminarium wyglądało niestandardowo. Prof zaprosił mega blondi lasencję z georafii ekonomicznej żeby pokazała prezentację o wiatrakach. o energii alternatywnej, znaczy. nie zawiodła moich przewidywań o dobrej zabawie mówiąc, że wiatraki są „perspektywistyczne”. Temat chwytliwy, wywiązała się dyskusja. potem druga prezentacja, temat jeszcze bardziej chwytliwy (o huraganach) ciągnęło się to wszystko niemiłosiernie. w porównaniu ze zdjęciami wiatraków i huraganów moje wiersze wzorów były niechwytliwe, przepraszam za zanudzenie audytorium. broniłam się skutecznie i potrafiłam odpowiedzieć na wszystkie trudne pytania, co dobrze wróży na przyszłość. w domu byłam dopiero o jedenastej. nagrodą była kiecka z TiFFI’ego. brązowa. letnia.
ps. w przedziale widziałam mega-osobowość. brzydki erudyta z poczuciem humoru o współczynniku 10 do potęgi 10. tematem wiodącym rozmowy in inglisz, której nie mogłam się nie przysłuchiwać był światek filmowy holiłód. nonstop śmiechawa. szkoda, że tak rzadko..
idę pitupitu.

do widzenia ślepa gienia

0

bog wrzodów dostanie jak nic, który to już w tym miesiącu?
każdy robi to w swoim stylu, na przykład bluszcz bezszelestnie, tak jak przyszedł.
chociaż nie, al zrobił to w stylu „sitkowi rodzi się pierwsze dziecko” :)
życzymy mu JESZCZE RAZ powodzenia :)).
brr za 3 godziny odjazd w krainę ścemniania. ale przynajmniej sobie poklikam na super-sprzęcie, bo podobno seminarium ma być w Sinicach.

cusz

1

myliłam się :( dziewczyny wcale nie są fajne. Są, w ogólnej ogólności, wredniejsze niż część męska, tym samym zaprzestaję jusz raz na zawsze wszelkich femino-promocyjnych zachowań :(
instrukcja obsługi tej notki:
- nie należy jej brać do siebie
- należy ją rozumieć filozoficznie, ponadczasowo oraz brać pod uwagę uwarunkowania społeczne i genetyczne
-cieszyć się, że do tej pory udaje się spotykać same wyjątki ;)

0

nawet się wciągnęłam :) no ktoby pomyślał :)

szlaban

0

SZLABAN NA TAKSY. k-o-n-i-e-c.

1

- co będziemy teraz robić?
- będziesz mnie masować
- jak mi się zechce
- dam ci tyle wódki ile chcesz

.

0

.. a dziś wszystko żółte
i było gdzie zaparkować

.

0

uważam ten dzień za niezmarnowany. za pomocą operacji „złap lewą ręką za prawe ucho i równocześnie radośnie podskakuj” udało mi się ocalić ryzę papieru (ile to będzie drzew?).
poczyniłam też obserwacje kuchenne – sztywniacy o dziwnych ksywach i jeszcze dziwniejszych odzywkach wparowują oto zwartą grupą, żartując na temat tuszy kolegów, zachowań seksualnych … no generalnie zwrot o 180 stopni. tak działa Pierwszy Sukces. (lub czas w ołpenspejsie)

liwiec leniwiec

0

słońcu nie chciało się tego dnia wyjść zza chmur. no i ch, i tak było ładnie. ognisko nie chciało się rozpalić. ludziom nie chciało się skończyć rozpoczętej partii kart. ani wyciągnąć papierzysk uczonych. samochód nie zapalił. pranie się nie powiesiło. prawdziwym turystom nie za bardzo chciało się jechać w beskid.

i wilk syty i manchester city

0

zajęli całą pierwszą ławkę i rozsiewają różne ludzkie zapachy tuż tuż przy moim nosie. jest to teraz centrum wszechświata lub być może tylko udają robiąc sporo szumu. ładny rządek panów z laptopami. w wolnych chwilach sprawdzają stany swych kont. lub żartują bezlitośnie z hapciów i piemów


  • RSS