bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

chłopak na opak

1

kieruję się rozumem kiedy należy emocjami
a emocjami kiedy należy rozumem.

już nawet nie wiem która z tych opcji wyrządza mi więcej szkód..

aha

0

zapomniałam powiedzieć, że włożyłam kij w mrowisko i umościłam sobie fantastiko w oku cyklonu.

poziom stresu wzrósł dwukrotnie

produktywność trzykrotnie

the olympic games

0

Athens 2004. oczywiście tylko nieme albo na eurosporcie bo tych nudziarzy, nudniejszych od lektorów filmowych, nie da się przełknąć: np na ekranie widać finałowe skoki w dal a tu sączy się opowieśc rodem z emeryckiej ławeczki w parku o jakimś polskim oszczepniku, który kiedyś rzucił strasznie daleko, w wyniku czego środek ciężkości oszczepu musiał zostać przesunięty. nic to. przynajmniej efekty wizualne są piorunujące. i spostrzeżenia demograficzno-etnograficzne. Najwięcej medali mają stany i chiny. wniosek oczywisty – największa populacja, zatem z najwięszym prawdopodobieństwem właśnie w którejś z nich znajdzie się oszczepnik o sile tura, krótkonoga wytrzymała biegaczka o posturze kundla lub wioślarka z barami wielkości bramy brandenburskiej. Na samą myśl o tym, że musiałabym podjąć wysiłek żeby ścigać się dajmy na to przez półtora kilometra w tłoku chłopo-bab podkulam ogonek i cieszę się że mam siedzący tryb życia. za to zupełnie jak w olimpijskiej konkurencji czuję się jeżdżąc tipiakiem na trasie dom – praca. no adidasy może nie najlepsze, ale co za przewaga nad przeciwnikami! wykorzystuję dosłownie każdy mięsień, żeby pierwsza dotrzeć do mety. tentego.

playgroud love

2

kocica i kot
niby nie
ale pocałował
raz
i drugi
i mruczy że wcale
ale
hmmm
jak wspaniale

wiocha

0

jest coś melancholijnego w starym domu, w którym zachowano wszystkie rzeczy tak, jak były za życia babci Janki. jest coś pięknego w porządku tam zaprowadzonym przez babcię Irkę. mnie tam ciągnie, zapach borzechowa, to ten sam rytm.

napisało miejskie zwierzę.

zakochana bez pamięci,
ani jednej sceny erotycznej,
zapłaciłam za bilety,
nie ma się czym denerwować,
warto robić co się kocha,
nie miej do siebie żalu kasiu,
nie mam,
choć wykazałam się piramidalną głupotą,
dobra forma ludzka,

szkoda, że to mija.

muzycznie – cd.

1

zawsze jak słucham portishead to widzę karasia pijanego w cztery dupy, który mówi mniej więcej tak:
-my tu sobie tego słuchamy, puszczają to na różnych imrezach z płyty, my tu sobie tego tak muza, posłuchamy sobie fajnej portishead, a dla niej to było wszystko, całe życie, bez znieczulenia

lets have a black celebration

0

ktoś pamięta?
fradżajl lajk e bejbi in jor a-arms

:)))))))

przechlapane.
obijam (to znaczy rozbijam) się nadal.
ostatnio patyczek utkwił tak nieszczęśliwie między oponą a hamulcem przedniego koła, że rower stanął dęba, a ja przekoziołkowałam lotem pocisku armatniego. stay tuned, jak to się mówi u anglistów.

error :/

2

obtarłam sobie łokieć ….


  • RSS