bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2005

wąskie horyzonty

0

myśli nie wybiegają poza przygotowanie dobrego śniadania, nocne nasłuchiwania burzy i kopnięć córki. Stres się kumuluje i narasta, jak ja wytrzymam jeszcze tydzień do urlopu? Zagrzebać się w siebie i być sama i żeby nikt nie przeszkadzał. wrrr.

bajka

0

no więc było to tak, korporacja była duża, prężna i miała wielu vipów. w tym czasie vip mogl nawet wystawic referencje ale bylo to trudne do uzyskania poniewaz zaslanial sie wieloma pilnymi rzeczami. wielu vipow slalo wiele mejli ktore nastepnie byly wielokrotnie forłardowane, ktore zawieraly wiele slow takich jak „niezwlocznie” „trace cierpliwosc” „pilnie” „prosze o wyjasnienia”. w wyniku tych mejli wielu ludzi siedzialo po godzinach w biurowcach z wypiekami na twarzach i telefonami przy uszach. a okres rozliczenia polrocznego zbilzal sie z koncem lipca nieublaganie. male sukcesy nie cieszyly vipow. bowiem krazylo nad nimi widmo kontroli wynikow finansowych korporacji. ostatnim wysilkiem postanowili szybko wdrozyc produkt – jeszcze w lipcu. mysla, że moze w ten sposob ocala swoje stolki.

moje krzesło biurowe

0

zaczęło niebezpiecznie skrzypieć ….

czym nakręcić

0

kobietę ciężarną.
nie lada zadanie.
kobieta ciężarna jest bowiem z natury leniwa zmęczona powolna bolą ją oczy głowa i brzuch.

kawa, jak wiadomo, odpada. nie jarają jej także wyzwania natury mentalnej – tak zwane popularnie czelendże. nie wspominam już o mocniejszych środkach jak red bull amfetamina papierosy czy kofeina w czystej postaci. no odpada po prostu.

olle lukkoje działa.

niczym na pałacyku

0

przeplatają się dwa wątki – polityczny i rodzinny (z grubą przewagą politycznego), tak na BLOGUSIU przeplatają się wątki zawodowy i prenatalny. Z grubą przewagą prenatalnego.

Więc dla wzmocnienia CHI:

Uwielbiam wprost jak BNWPD (Bardzo Niedostępny Ważny Pan Dyrektor), na przekór ostrzeżeniom wszystkich wokół, spełnia moje prośby na czas, jest miły i jeszcze wysyła mi na koniec UŚMIECHY. No.

sail away

1

Znany i lubiany pan doktor ujrzał dziś na monitorze ultrasonografu łechatczkę. Mam córkę. Curuś nie ustaje w kopaniu już od 18 tygodnia, co jak na grubą oraz pierworodną mamę jest wyjątkowo wczesne.

Spaliłam się prawie ze zdenerwowania przed tym monitorem, nie mogłam patrzeć na przypominający rentgenowski obraz – oczodoły, wygięty kręgosłup ze wszystkimi kręgami. Chciałam tylko, żeby to się jak najszybciej skończyło. Dobrze, że mama ze mną była.

Po krótkim i nagłym szoku spowodowanym silnym dotychczasowym przekonaniem, że to chłopak – przyzwyczajam się do nowej myśli.

mam apetyt

0

na życie zawodowe. może schowam do puszki, zakonserwuję i otworzę za trzy lata?

gadki-szmatki

0

muczacza (15:52)
czy to jest moralne – przerzucać na innych czynności służbowe które nam wydają się nieciekawe?
gizbern (15:57)
Zawsze trzeba wychodzić od samoakceptacji własnej osoby (zdrowe osoby mają ten okres mniej więcej zaraz po fazie dojrzewania, czyli ok. 18 – 22 lat). Wyższy poziom to dojście do wniosku, że jest się stworzonym do wyższych celów. A od tego już krok do stwierdzenia faktu, że jeśli coś jest dla mnie nieciekawe, to znaczy, że nie jest wyższym celem, ergo nie jest zadaniem dla mnie i trzeba je delegować.

dziś odkryłam

0

że można położyć nogi na komputerze, zdjąć buty i rozpiąć rozporek. i tak sobie trwać za biurkiem. sennie.

wąsik poszedł sobie. zrobiło mi się smutno.


  • RSS