bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2006

w ogóle mało jeszcze widziałaś

0

Kupowałam wczoraj ser. Sery były wszystkie pokrojone w plasterki, popakowane w wielkie paki i poustawiane równiutko za szybą.
- TEN, O, TUTAJ – poprosiłam. Dziewczyna wykonała głęboki skłon ponad wszystkimi pozostałymi produktami. Nic. Głębszy. Ciągle nic. Zaczęła wyciągać zagradzające paki serów, żeby dostać się do mojego.
- Nie, nie, to ja już dziękuję (dla mnie to była ewidentnie misja impossible). I wtedy ujrzałam w jej oczach (skierowanych na sery) dziwną zaciekłość. Powyjmowała przeszkadzające tabliczki z cenami, wyciągnęła ciało i trzema palcami z trudem wyjęła ostatnią paczkę. Wysyczała przy tym ciuchutko, z determinacją:
- Trzeba się uczyć, żeby zmienić pracę.
Mnie wmurowało. No, nie tego się spodziewałam.

Pok ma nowy sport ekstremalny – chodzenie. To jej nowa pasja. Ćwiczy w pokoju, kuchni, wannie – tam, gdzie akurat się znajduje (poza chustą).

Robi tak: stoi, trzymając się czegoś jedną rączką, ocenia sytuację, mierzy odległość, podejmuje decyzję, robi trzy zdecydowane, ostrożne kroki, dobija do drugiego brzegu i cieszy się pod nosem.

Przyuważyłam ją i zaczęłam prowokować „chodź do mamusi”. Otóż klapa. Tę zabawę pok zakwalifikował jako szybki rzut na matkę. Na hasło „chodź do mamusi” pokrak puszcza wszystko i leeeeci na łeb na szyję w moim kierunku, muszę się wykazać refleksem, żeby ją złapać. Bardzo ją to bawi.

aleja gwiazd odcinek 1546

0

no kto? GO-NE-RA!

gamok tętni dla mnie VIP-życiem, choć bywam w nim rzadziej niż się maluję.

dedejafter:
no wiecie, żeby gonerę z chyrą pomylić! tosz oni mają się do siebie jak kapusta do pora. to chyra przecież stał nieogolony w wojskowej kurtce i szaliku przed planem jazdy po gamoku, niczym rosyjski emigrant.

nicto, i na gonerę przyjdzie pora (kapusta?)

chodzi o to, proszę panienki, że pieluchy trzymam w różnych miejscach. dlatego pierwsze słowa mojej mamy, gdy do mnie przychodzi, to

- gdzie są pieluchy?

z tego też powodu dziś, gdy obudzony hałasami (czyli zły) pok, został przekazany w ręce taty (wrzała woda na makaron itepe – tak, zdarza mi się gotować, sporadycznie), z instrukcją obsługi – trzeba sprawdzić, czy pielucha nie jest za ciężka*, założyć skarpetki, butki i spodnie – usłyszałam:

- gdzie pielucha?

i trafił mnie szlag.

tak to sama zawiązałam sobie pętlę na szyję.

*kiedyś podobno sprawdzano, czy nie jest mokra.

pok jest na etapie klamek (indoor) oraz wron (outdoor oraz przez okno). A JAAAA A! – na widok każdej klamki (oraz wrony).


  • RSS