bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2006

lajf

1

galeria – propozycja dla rodziców pracowników

Witam,

Dla wszystkich rodziców – pracowników działu mamy nietypową propozycję
Mamy pomysł aby ozdobic nasze biuro, bo na razie sprawia wrażenie zimnego i ponurego biura
Milsze wrażenie bedzie sprawiało jesli ozdobimy ściany obrazkami – ale zeby było nie tak typowo postanowiliśmy
aby powiesić na ścianach rysunki dziecięce
Wsród nas jest wielu pracowników mających małe dzieci w wielu przedszkolnym czy szkolnym – jeśli więc ten pomysł Wam sie podoba
i chcielibyście aby rysunek Waszego dziecka został powieszony wsród innych pieknych dzieciecych rysunków przynieście dzieło Waszej
pociechy do BP.

Wszystkie działa zostana opawione w takie same, ładne ramki i bedą upiekszały nasze biuro

Czekamy na prace Waszych dzieci
pozdrawiam

re- galeria

Pomysł ciekawy ale czy aby na pewno dobry ? Tak się składa że rysunkami dzieci ozdobione są zazwyczaj oddziały dziecięce szpitali (zwłaszcza onkologiczne) oraz przedszkola, oba skojarzenia wydają mi się – powiedzmy – średnie. Proszę tego nie zrozumieć źle, mój entuzjazm do dzieci i ich twórczości jest powszechnie znany, ale po prostu sądzę że wyplakatowanie naszego biura dziecięcymi bohomazami powiększy i tak wszechobecny chaos.

Jeżeli już rzeczywiście byłaby wola i zasoby na ozdobienie czymś ścian biura, to wydaje mi się że właściwe byłoby coś, co jest zarazem estetyczne i stanowiące intelektualną inspirację dla analitycznego umysłu informatyka (i nie tylko). Na przykład mogę sobie wyobrazić jako świetnie spełniające tę rolę:

1. reprodukcje obrazów Jacka Yerki ( http://quetzalc.fn.pl/g/Yerka )
2. reprodukcje obrazów Wojtka Siudmaka ( http://www.siudmak.pl/galeria_prac.html )
3. panoramy wielkich miast świata
4. renderingi interesujących brył trójwymiarowych (np. http://gallery.wolfram.com/images/Surfaces/1/00_dodecahedronCage )
5. zrzutki różnych fragmentów zbioru Mandelbrota w wysokiej rozdzielczości
6. schematy wewnętrznej budowy różnych urządzeń
7. najciekawsze „wakacyjne” zdjęcia różnych zakątków świata zrobione przez pracowników działu (oj byłoby z czego wybierać, zwłaszcza mam tu na myśli fotograficzny dorobek Sobola i Hofiego)
8. kolorowe zdjęcia interesujących obiektów astronomicznych zrobione przez teleskop Hubble-a (w sieci są dostępne w fenomenalnej rozdzielczości, nadającej się do wielkoformaowego powiększenia)
9. zdjęcia pojazdów latających (nie wiem czy koledzy i koleżanki powielają moje zdanie, ale np. widok F-22 sunącego na tle niespokojnych chmur to jest coś zapierającego dech)
10. mix najciekawszych rzeczy spośród wyżej wymienionych (aczkolwiek sam jestem zwolennikiem jednak pewnej spójności tematycznej)

Pozdrawiam
Wojtek

rere- galeria

Ja posiadam dzieciaka i zawsze podziwiam jego dzieła, które tworzy w domu lub przedszkolu.
Jednak CAŁKOWICIE popieram Wojtak i Karola. Duża ilość kolorowych bazgrołów (oczywiście każdy z nich jest pięknym dziełem) nie będzie sie dobrze prezentować, a na pewno już nie będzie wyglądało elegancko, ani tym bardziej profesjonalnie.

Każdy oczywiście jak tylko ma ochote może sobie dzieła swoich dzieci wywiesić przy swoim miejscu pracy.

www.ihatechristmas.com

1

o jak bardzo.

oto dowód:

śpiewając dziecku kołysankę na dobranoc zaśpiewałam:

„to jest pora wściekłych kocy”
zamiast
„to jest pora ciepłych kocy”

przedświąteczna blaga

0

MOJA kamienica grała dziś we filmie. przez cały dzień pod oknem przechadzała się para trzymająca się za ręce. będzie z tego z 10-cio sekundowe ujęcie pewnie. a przyjechały trzy autokary, dwa tiry (spory mamy parking), wyprodukowali śnieg (na MOJEJ szybie widać, że to zwykła piana), wyprowadzili z warzywniaka wszystkie warzywa i grali. jutro u MOJEJ pani w warzywniaku wywiem się dokładnie czy to m jak miłość, klan, na dobre i na złe, na wspólnej, magda m, czy co. z góry wyglądało to wszystko na mrówczą, dobrze zaplanowaną, przyjemną i fachową robotę. aczkolwiek trochę nudną. śnieg posprzątali, warzywa wnieśli spowrotem. szacun.

to mi przypomina, że ze dwa tygodnie temu przyglądałam się również, jak iluzjon filmoteki narodowej gra dworzec kolejowy. infrastruktura była równie potężna.

here comes the sun

0

- dlaczego zrobiłaś taką papkę ??? przecież dziecko MOŻE być wrażliwe estetycznie !!!

- co to za mina ???
- jaka mina ?
- jakbyśmy byli PRZED pogodzeniem się NA ZAWSZE

święty mikołaj w nas gada

0

Małe tęsknoty, krótkie tęsknoty, znaczące tyle prawie co nic
Nagłe i szybkie serca łopoty, kto by nie znał ich

overheard in warsaw:

„a czy nie ma pani takiej karafki ale nie z okrągłym korkiem, tylko z takim bardziej szpiczastym?”

poszukujemy ODPOWIEDNICH rzeczy.

.

0

natężenie świadomości
od młodości do starości
coraz łatwiej coraz prościej
z kogoś całkiem przeinnego
w kogoś całkiem przeinnego

ostatno nie mam poczucia dobrze robionej roboty

zapominam dać witaminę
kocyka nie ma w wózku
jak ona się wzdryga jak się gwałtowniej poruszę
do dyspozycji ma ciągle wielką kupę starych zabawek zwalonych w pudełka
dość często się siłujemy przy ubieraniu
przy karmieniu nie wystarcza mi proste „nie” – muszę się upewnić. dopiero rzucanie na podłogę mnie przekonuje.
te butelki 130 są już za małe
obgaduję ją przy niej
mogłaby mieć już wszak swój ręcznik do rąk w łazience

reszta jest mniej ważna

amazed by pok

0

przyłapałam ją, jak karmiła misia mlekiem z butelki.
od jakiegoś czasu prostuję jej nóżki, jak siada na zwiniętych kolanach. dziś sama je wyprostowała jak ją poprosiłam.
pokazuje palcem wszystkie zwierzątka w książeczce o autku, które nie lubiło korków.
mówi „dzidzia”.
no ale ja też się rozwijam – umiem wytrzeć nos bez płaczu.

wylęgarnia goni allegro

0

jest dziewiąta, jestem tak zmęczona, że kręgosłup zwija mi się w supełek.
mimo to potrzeba wieczornego fiukania zwycięża. i, oto, warto było! „Futro sprawia, że to torebka o raczej ekskluzywnym artyzmie.”
hłe hłe

była dziś u nas baba. na widok baby na schodach dziecko zrobiło przysiad z podparciem o uda (z szeroko rozpostartymi łokciami) i zawołało szczęśliwe: hahahahaaaaa. baaaabaaaaa. ale – ups – zza baby wychynął dziad. przestrach zarejestrowałam tylko ja. za dużo szumu. za dużo krzyku. no cóż, musimy sobie radzić.

a na ulicy sezamkowej…

1

wykluł się siódmy ząb. opanowujemy tak (brzydko) zwanego „szejper’a” i mamy na tym polu sukcesy. trafiamy. czasem.

ola ma mega-katar. wycieranie nosa = przemoc w rodzinie :(

zafarbowałam i ostrzygłam włosy. sama. powiesiliśmy firanki.

karmię córkę eko-marchwią.

minister nie odpowiada, nie pisze, nie dzwoni.

dałam sobie ukraść telefon. w przeddzień imienin. extreme sport – nie zablokowałam go.

c644e3356a2beb9a92b00cfa33cd605c,5,19,0.

kaczusia tosia żyła jeden tydzień.


  • RSS