bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2007

entertajment. fox river w pigułce. jest wszystko: Żądło, Skazani na Shawshang, Ucieczka z Alcatraz, Wielki Szu, Operacja Samum, Siedmiu wspaniałych, Lot nad kukułczym gniazdem, Trainspotting, Ocean’s Eleven, Twelve, Thirteen, Fourteen i spoko – Fifteen. i tatuaż jest naprawdę piękny. jeśli dodatkowo tego dnia świeciło słońce i spędziłam cztery godziny w Łazienkach spacerując tam gdzie sarenki, to wraca mi, serio, poczucie humoru.

dzień laski

2

pierwsza pobudka o szóstej. łaaaaaa. jeszcze za wcześnie na mleko, napij się wody. łaaaaaa. no dobrze, idę zrobić ci mleko. czajnik. bebiko. rozsypuję. osiem. wstrząśnięte i mieszane. dopełniam wrzątkiem. mniammniam. śpij jeszcze. druga pobudka. dziewiąta. cycek. musical babies. pieski za oknem. nowa pielucha. z pieskiem. starą wyrzucimy do śmieci. śniadanie. kawa. kiełbasa myśliwska bez skórki i z wyciętym tłuszczem. kilka sparzonych rodzynek. zbieram z podłogi. łóżeczko, zabawki. w tym czasie prasowanie, ścielenie, mycie, ubieranie. zupa się gotuje. łaaaaaaa. koniec łóżeczka. biegamy za piłeczką. ja rzucam, ola łapie mnie za rękę i biegamy. w tę i spowrotem. potem bąk – ola sama kręci. potem jeszcze – literki, żaba puszczająca fontannę, dość długo kula z odgłosami i puzzlowe zwierzątka. i kręgle. zupa. ola robi brumbrum malakserem. jemy oglądając najpiękniejsze miejsca do nurkowania. rybka, delfin, nurek, amfiprion, rekin (ciach-ciach), statek zrobił bach. łóżeczko. grająca kula i motylek. w międzyczasie zmywarka i spakować spacer. spacer. przewijanie. ubieranie. otwieranie okna. krem na buzię. getry. ładnie wyglądasz koteczku w mamy czapce. idziemy. zapinanie szelek. kocyki. sklep eko. wyjmowanie z wózka. kupowanie. wychodzenie. schody. przesuwamy obcą dzidzię. idziemy na skwerek. chcesz sama tupu-tupu? tak. spotykanie przechodniów. rozmawianie. Ola. Nie Aleksandra, Olga. 14 miesięcy. zrób papa dzidzi/pani/panu/menelowi/gołąbkowi/pieskowi/straży miejskiej. plac zabaw. zjeżdżalnia. ganianie wokół zamku. piasek na rączkach. odwrót. zakupy. bułkę takimi rękami?? łaaaaaa. dobrze, masz bułkę. kupuję. ładuję. mleko do kawy, Sukces, Przedszkolak, zupka chińska, bagietka z czosnkiem, dwie małe kole. schody, wyładunek, pod górę: ja, ola, zakupy, prasa, bagietka, nadjedzona bułka w kieszeni, klucze. chata. bebiko, wstrząsam, mieszam, łaaaaaa. oddychaj, córciu, zaraz będzie. drzemka. jem serdelka, czytam, że Kożuchowska ma jak na aktorkę zbyt banalną urodę (no fakt), zastanawiam się jak się zdrzemnąć, pytam co u florina. jaka duża urosłaś! cycek, misio, foremki, Przedszkolak, skoki na nową sofę, serek z jabłkiem. sesja z kredkami. dłuuuuga. kąpiel. łaaaaaaaa. nie wychodź z łazienki siusiu tylko mnie już kąp. piana, zabawki, brzuszek, pępuszek, płuczemy główkę, pokaż jak pływasz, wycieramy oko, wychodzimy, czeszemy, smarujemy, ubieramy dinozaury, bebiko.

pad.

wraca tata. prezentuję zewłok. pyta czemu.

tribute to zimno

8

382772526_091b39b7ce.jpg?v=0

cud
przedwczoraj pokazał, jak delikatny, jak bardzo trzeba się o niego troszczyć. postarzałam się w ciągu jednego dnia.

ps pozdrowienia dla erny, równolatki.

kupny temat

0

dziś załatwiłyśmy się na cacy.
podczas standardowego podawania mi przez Olkę sztućców ze zmywarki (Olka wyjmuje, ja wkładam do szuflady, trwa, no trwa) złowiłam na twarzy Olci wysiłek, więc pobiegłyśmy tam gdzie królowa..itd. ale już było po wszystkim. i nagle tak: Olka – ręka w kupie, sedes – w kupie, moja ręka w kupie, podłoga w przedpokoju w kupie, podłoga w kuchni w kupie, podłoga w ubikacji w kupie, moja noga w kupie.

aż strach pomyśleć co było dalej.

nieważne. dałyśmy radę (ogólna kąpiel wszystkiego, Olcia spędziła następne nadprogramowe pół godziny w wannie nużając się w 15-centymetrowej sadzawce, głowę wkładając pod kran itepe)

po jakimś czasie wchodzimy do kuchni, Olka pokazuje palcem na podłogę: e-e! rzeczywiście. nawet porządna. ale skąd? stoimy tak i myślimy skąd ta kupa. odkrywam w końcu z ulgą, że to odwrócona do góry nogami gryczana bułeczka.

zastanawiam się – może jeszcze nie dojrzałyśmy do porzucenia pieluch?

.

2

378300693_fc52d115eb.jpg?v=0zmęczone aniołki po udanej akcji. po lewej liu, na ziemi dru, a po prawej diaz

hmm. jak to delikatnie ująć

1

Brzdąc pierwszy raz poszedł tam, gdzie królowe chadzają piechotą.


  • RSS