bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2008

pierwsze ..

2

lody.
zjedzone w malinovej, z wyrazem pełnej akceptacji tego padołu, z wielkim spokojem, na twarzy.
i pierwszy, tak długo  oczekiwany, anons wizyty w ubikacji. cóż za radość.

w moim brzuchu rośnie obcy dwa, mężczyzna, coś większego i silniejszego ode mnie. wyraźne (i nowe) wrażenie.
zatem mawiam do niego: przestań kopać, przestań kopać, przestań mnie kopać. oraz: dzikusie, wyjdź już (wiem, że sobie poradzisz) i bądź tym, czym masz być. czymś innym. myślę, że to nie będzie spokojne, delikatne niemowlę, że da mi w kość.

ale raz powiedziało mi się: synku.

czasami

1

jest tak ciężko, że doceniam proces starzenia
w sensie, że każda zmarszczka jest z trudem wyryta
a jak mówisz w powietrze – że to już będzie z górki – to jakbym dotykała tajemnicy

nieznośny patos

to przedszkole zapowiada przystosowanie do bylejakości
od szukania lepszego wyjścia boli mnie głowa
moje dziecko jest nieopanowane i niedojrzałe
jak ja

moje drugie dziecko jest zapowiedzią następnych etapów gry, przepoczwarzyłam się zatem wedle „ulubionego zestawu problemów”
tych elementów robi się coraz więcej

wieczorem szarpiemy się przy zasypianiu
i potem płaczę

ratunku

0

powrót z wakacji równa się natychmiastowy powrót przeciążenia stresem równa się gorsza komunikacja z najbliższymi. a z perspektywy macedonii oraz w niedalekiej od niej odległości wszystko ma, kurczę, te upragnione, piękne proporcje.

no, zupełnie szirlej :)
adios.

ps. sztama między moją córką a laryngologiem. ha!


  • RSS