bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2008

koniec romansu z patologią

1

dość już tego hotelu. zaczęłam się czuć jak ciężarna matka-małpa w klatce, do oglądania przez tabuny, które się tu przewijają. brak mi intymności. chciałabym pójść do ciemnej jaskinii i urodzić, ale zamiast tego pójdę pod jarzeniówy i kateg. w sumie ten wyrok SO, z którym się zgadzam, że nie ma co czekać tym razem na Mr Birth’a, jest mi na rękę. on zawodzi (Mr. Birth, nie SO), wiem z własnego doświadczenia. zatem nie czekamy dłużej, choć nie jesteśmy gotowi. ogólnorodzinna i ogólnoszpitalna logistyka zresztą też naciska, choć nie jest to jakiś istotny czynnik, gdy trzeba rodzić :). jestem gotowa sporo się pomęczyć żeby dać szansę witautasowi samemu przejść najcięższą z dróg (znaczy rodną) ale jak potną no to potną.

potem czeka mnie dużo radości :)  

żebym bardzo dobrze zapamiętała to uczucie

1

od poniedziałku jestem w szpitalu
w piątek telefon pt „przepraszam zadzwonię jeszcze raz za chwilę”
po tygodniowej anginie, wciąż na zwolnieniu
teraz musiałam na dwie godziny wpaść do pracy, potem muszę ratować ojca, bo mu znowu ukradli komputer z samochodu, potem jadę na imprezę i jutro mam być zdrowa.

boże. wyałtować się za wszelką cenę.

madal

0

poziom usług wzrósł. stopień komercyjności także. zespół jakby ten sam i jakby zadowolony oraz oddany sprawie. i to wszystko w kompletnym trafficu.

mam wykonane wszystkie niezbędne badania, jestem doinformowana, uwzględnia się moje potrzeby, w moim pokoju jest łazienka.

oleś

0

wtem!

jest jakiś feedback nareszcie przedszkolny. olo wpada rano do sali i łapie za łapki zbrzeźniak i jeszcze tę drugą. to dobrze! stanęło na tym, że na razie na leżakowanie pielucha. no i dobrze.

ponoć się nie słucha
ponoć wykazuje silną indywidualność

podobno na początku mówiła, że siusiu to tylko w domu

jest z tatą. widzę, że jest zadowolona, że go ma. rano ją odprowadza, o trzeciej ją odbiera, karmi, kąpie, usypiają w dużym łóżku.

„wróć do nas później, dobrze? dlaczego musisz rodzić? teraz pójdziemy poczytać, a potem dalej będziesz się leczyła, dobrze? w jakie ubranko go ubierzemy? ja go ubiorę, on poda mi rączkę, o tak, wiesz?”

.

2

żadnego.
oksy nie zrobiła  na nas bladego wrażenia.

.

0

mama samoobsługa
mówią do mnie czule

a ja się czule do nich uśmiecham
i pilnuję ktg, pompy i glikemii, bo w ulu zgranego, oddanego i profesjonalnego zespołu, bo w tym raju rodzących, na tych wiecznych dionizjach,
co rusz komuś wypada z rąk, zapomina, pyta trzeci raz o to samo
więc jestem czujna
a potem patrzymy sobie z lekarzami głęboko w oczy
szukamy nitki porozumienia na linii natura-medycyna

patologia

0

w szponach systemu
wyszarpnięta z drzemki idę na badanie do Samego Ordynatora
po
chcę założyć majtki ale SO otworzył już drzwi żeby wpuścić następną pacjentkę
uprzejma pielęgniarka teatralnym szeptem, a właściwie samym ruchem warg, nad głową ordynatora, by nie usłyszał, życzliwie mówi do mnie —
m a j t e c z k i  niech pani weźmie i sobie już na sali założy :))
danie mi szansy na poród naturalny polegać ma na
zerwaniu mnie na czczo w niewiadomej, gdy pojawi się miejsce na porodówce, chwili i strzeleniu porządnej oksytocynowej kroplówy
trochę męczarni na próbę
za oknem wiatr porywa panom płyty gipsowe z rusztowania, jest piękny październik
obiłan kenobi on zawsze jest z nami, sprawdź czy działa miecz

opuściłam olesia. to jest bardzo smutne.

mus śliwkowy i pierwsza rocznica ślubu

1

oraz lekka głuchota na lewe ucho stwierdzona ambulatoryjnie. ortopedia i laryngologia klasy „S”, gdyby ktoś potrzebował – to znam. Otóż laryngolog w CM LIM, zwykłej, choć prywatnej, klinice, zajrzał mi przez trąbkę do uszka i stwierdził zapalenie. Kropka. Trwało to może dwie minuty razem z rozmową o antybiotyku. Gdy nie odpuszczało, udałam się do KRAJMEDU. Tam wykonano od ręki trzy różne badania. Pozwoliły ocenić ilość płynu w uchu, stopień powiększenia trąbki i jakość słuchu w uchu wewnętrznym. Skserowano mi następnie wszystkie wyniki, bez pytania, na wszelki wypadek.

.

0

słyszę tylko na jedno ucho. potem dochodzi do mnie jeszcze daleeeki opóźniony pogłos z drugiego. nie czuję się już jak w basenie, ale komunikacja werbalna nawalona. jest wyraźny wysiłek, nachylanie zdrowej strony, czytanie z ruchu warg.

Olo śpiewa piosenki, przedszkolne piosenki, ślicznie śpiewa, czysto, różne, podśpiewuje. podglądałam ją zza śmietnika, jak przebiega proces socjalizacyjny w placówce, w czasie spaceru. kiwnęłam personelowi głową. no więc, radzi sobie w tym suchym środowisku skubana, przynosi co dzień jakieś tam pozytywy, protest jest coraz słabszy.

ma problemy, których nie rozumiem do końca. wybucha irracjonalną (dla mnie) histerią z przyczyn jej tylko znanych. wiem na pewno, że ważne jest posiadanie rzeczy. to jest moje i to zabiorę z przedszkola. to jest moje i to zabiorę do przedszkola. to są jakieś fundamentalne zagadnienia teraz. nie wnikam. posłusznie wykonuję.

śliczny brzuszek

0

Olo dziś zaspał.
Oto nadeszła era porannego pośpiechu.
Coś, co nas jeszczenie nigdy nie dotknęło.
Olo chodzi do placówki
ergo
rano należy Ola ubrać nakarmić i zaprowadzić oraz zaliczyć ryk-płacz, że nie pójdzie.
ale jeśli Olo zaśpi
to tata spoźni się na szkolenie a mama na ktg
ergo
potrzebny budzik.

My-Oni.
My się nie spieszymy. „śliczny brzuszek. główka wysoko”. szyjka jak żołnierz … już mówiłam.
Oni mają statystyki. Czekają tydzień. na ogół. („panie dużo dopowiadacie ale statystyki są nieubłagane”)
-Indukcja?
-Niestety
-A jeśli nie podziała? To … cesarka?
-Tak, niestety. Przy insulinie nie możemy czekać.

Tak oto stałam się Panią-Na-Insulinie, i to nas, Witusiu, ustawia na ścieżce bardzo określonych procedur.

-Widzi pani ten labilny zapis? Ten człowiek nie oszczędza tlenu. Ale gdyby spadło pani zapotrzebowanie na insulinę, to by znaczyło
-Tak, wiem
-Kto pani to wytłumaczył?
-Pani doktor w poradni cukrzycowej
-Bardzo mądra pani doktor. jak się nazywa?

labilny. to takie lekarskie słówko.


  • RSS