bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2009

.

0

marzanna z panami w tle

.

0

introducing

0

topić marzannę


nie chcę utopić marzanny
to moja marzanna
chcę ją mieć
ona jest bardzo ładna

ale to są takie czary odpędzające zimę


TO NIE SĄ ŻADNE CZARY
  /tu nie ma żadnego wilka/

bez pudła natomiast zadziałał przykład innych panien licznie dziś odwiedzających brzeg nadwiślański
podobno zwyczaj puszczania wianków także ma się dobrze

koleje w indiach jeżdżą powoli
blablabla
dorośli /występujący teraz w roli rodziców/
nadal grywają namiętnie w grę „jestem fajny, byłem tutam, ohoh”
bardzo namiętnie

.

0

rano
program kulturalny dla trzylatki
pobawimy się „w zaczepianie”
przed południem
dla pięciomiesięczniaka
how about „w zjadanie matki”
wieczorem
dla starych
„nie mogę, musisz iść sam kochanie”

.

0

wyłoniło mi się dzikie zwierzę. ekstatycznie rozrywa dziąsłami zdobycz (mój kciuk) na strzępy.
a młoda. ech.

-to co teraz mamy w programie?
-bajkę! woła entuzjastycznie nagabywany szkrab (przedtem doprowadziwszy naszą wieczorną cierpliwość na skraj) a jej wskazujący palec wędruje przy tym teatralnie w mój brzuch.

ile razy dziennie płaczę ze śmiechu?
ile razy na dobę czuję, że to, co aktualnie robię, robię najbardziej/najprzyjemniej/najwłaściwiej/?

kto u nas rządzi

0

Pan Baszczyk mieszka, biedak, pod nami, z żoną i dwiema dorosłymi córkami. Jest przywoływany co rusz, w kontekście bólu głowy. „nie biegaj bo pana Baszczyka boli głowa”

i otóż

-kto u nas rządzi?
-wszyscy!
… długa pauza…
-pan Baszczyk!

.

0

i ma gps!

aaaby. rachunki.

0

czy może mi pan pomóc? (uśmiech numer 322)
o nie, nie wystarczy otworzyć drzwi, należy podnieść wózek.
cóż. nie ja projektowałam odrzwia plusa nieoczekiwanie wyrosłego na mej drodze.
chcę płacić niższe rachunki.
proszę zmienić abonament i ma pani nowy telefon.

/najkrótsze uzyskanie TegoCoChcę ever/
gdyby nie tajemnicza wszechspotykana wieletłumacząco-znacząca
Awaria Systemu.
czy może będzie pani innego dnia szła na spacerek z dzidziusiem?
nie, to nie moja trasa.
wiem.

boże. najgłupsza rozmowa z Panem z Obsługi, jaką można sobie wyobrazić.
Wie???? Skąd???
no więc w każdym razie byłam nieugięta i doszłam do momentu, gdy….
jaki chce pani telefon.
jaktojaki.
sony ericsson.
jaki model.
no najlepiej z klapką.
a może być wysuwana zamiast klapiąca?

OSTATECZNIE.
podpisuję, dostaję mnóstwo minut, obietnicę normalnych rachunków i dużo całusów oraz..
ale mogła pani to zrobić już trzy lata temu.

nie wiedziałam co odpowiedzieć.

tym sposobem abnegat gadżetowy odkryła, że świat bardzo poszedłbył naprzód i samoistnie uzbroił ją w coś co

rety

robi zdjęcia
filmuje
gra
wyświetla googlemapy
informuje, że ukradziony kiedyś buldożer odnalazł się zakopany pod polem golfowym (funkcja onetu)
i robi takie coś – jak to nazwać? – odwraca ekran w zależności od tego, jak jest trzymane

i skoro jest to Mój-Zwykły-Poziom-Poznania-Funkcji-Telefonu, czyli że stać go na wiele więcej, no to fiu fiu.
no fiu fiu.

—-
a potem idziemy do jordanka gdzie śliczne dzieci bawią się w nanibowym pojeździe
-jak jedziesz kobieto!!!!
woła karolek :)))))

a potem idziemy razem we czworo na lody. i tylko, zaledwie, dosłownie leciusieńko, ocieramy się o wrażenie, że to może być TRUDNE.

i, jak mawia kłapouchy, nie każdy z nas może, niektórzy z nas na przykład nie mogą, nie zamierzam spinać pośladków przed maltą lecz poszukam dublerki-kaskaderki. a przynajmniej pół.

loków tłok

0

w nagrodę dostałam próbkę przedszkolnego życia tuż przed zaśnięciem. napierw historię jak zabierały sobię z olą zabawkę a potem się pogodziły a potem – w czystej postaci – pure przedszkolne wygłupy. khem.

dziś olo nauczył się nie zalewać oczu przy płukaniu włosów – olśnienie (jego)


  • RSS