bez-budzika blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2011

.

0

There was love all around
But I never heard it singing
No I never heard it at all
Till there was you

pan zosiasamosia.
sam.
sam.

sam ja ja ja pokroję wyjmę olge z wanny wytrę zaniosę do łóżka podłączę prąd do kompa ja ja sam.

nie mówi. i pewnie to już tak będzie.
czytam lokomotywę.
wydobywa się cichutkie
„koła w ruch”
coś jakby oddech motyla.
i ten uśmiech – udało mi się.

młoda sama podpisuje swoje prace. swoje piękne prace przedszkolne, swoje straże pożarne, odszukane orła i antylopę, kolejkę linową, pretaporte, które w wykonaniu jana cz jest bandytą, rysunek dowolny węglem.

ale na laurce „napisz od olgi dla mirka”. a proszę bardzo. piszę.

potem sama ambitnie ćwiczy OTOLGI DLA.

zimno

0

do cytowania bez poprawek

Żaden
zakład ze sobą o „już nigdy więcej” nie wytrzyma próby z czasem. Zawsze
ustąpisz, zawsze. Klękniesz i osobiście zaciągniesz zamki w śniegowcach
rozmiar dwadzieścia dwa. Sama posprzątasz porozrzucane zabawki.
Zagryziesz wargę i zamiast chleba z bio-rukolą zrobisz znowu kanapki z
czekoladą na śniadanie. Odłożysz książkę i dasz wystygnąć kawie, ale
wykleisz z nielatem obrazkową prezentację albo udziergasz spódnicę na
balet.

.

0

czułość jest wtedy, kiedy patrzę jak lecą łzy, i właściciel ściąga sobie z piersi skórę, żeby je otrzeć. tak jak wtedy, kiedy MA koszulkę. A strach jest wtedy, kiedy budzę się w nocy i nie śpię, i myślę o tym, dlaczego dziecko nie umie mówić. a przemiana pokoleń jest wtedy, kiedy nadrzędność psychologii staje się w przykry sposób oczywista. A dojrzałość, gdy się skonstatuje, że już nic lepszego z nas nie będzie. a samotność …..

boze to straszne

1

ale z czasem zmienia się perspektywa
ludzie ktorzy sie dobrze zapowiadali
owszem
tak
ale okazuje sie ze wlasciwie na ogol rozwineli sie w jakims kierunku
a w pozostałych
nie.

no a przesz przedtem tego nie było wcale widać.
raczej wszytkie drzwi były zwyczajnie otwarte.

a mnie to DALEJ jakoś zupełnie nie interesuje.
einmal ist keinmal.

-I brought you a ba ba ba ba

0

ba baloon.
- reeeed? My favourite colour.

Chciałabym pamiętać sposób, w jaki Wicio, mając czytanego na moich kolanach Franklina – odcinek w którym Franklin ma żabki w brzuchu z powodu pójścia do szkoły – zdecydował się odegrać wysublimowaną scenę częstowania się smakołykami z rysunku. Częstowania mnie. Plackiem z muszkami. Następnie piciem z kubeczka….

Oraz chciałabym pamiętać, jak pod wpływem tej samej lektury, Pok rozmarzył się przy jedzeniu kółek nad istotą zdobywania wiedzy, stwierdziwszy, że nie trzeba wszak iść do szkoły by się czegoś dowiedzieć, bo można MYŚLEĆ i wiele wymyślić. A im sie jest starszym, tym więcej udaje się wymyśleć.

.

0

taka impreza jest. i tam ludzie obrazki posyłają. na konkurs.
no i jedziemy – baba bez nosa, samobójca płonący lecący, trupy składowane na haiti.

.

0

It’s wonderful to be here,
It’s certainly a thrill.

You’re such a lovely audience,

We’d like to take you home with us,

We’d love to take you home.

więc jednak

1

to naprawdę prawda.
poród jest najistotniejszym wydarzeniem w naszym życiu.

(chyba poza śmiercią? i guess?)

„dlaczego ja się go boję?

0

jestem teraz chyba tysiąc razy więsza od niego”

łikend – impreza relacyjna. mooooorze relacji.
albo masz rację, albo relację, wiadomo.
nie mówię, że wyszłam z tego bez szwanku.
jednak to poczucie – sie żyje – bezcenne.

kuuuurwa.
wszystko było TAKIE proste!!!
laktacja, spacer, przecier, kamyczek, kołysanka.
ja chcę do pieluch!!!!!!!!

przeniosło mnie w świat grawitacji emocjonalnej gdzie w skomplikowanym układzie ciał, w tym trzech najbliższych, kilku dalszych i następnych kręgów próbuję ugrać jakiś lajf. i na starcie dostaję migreny z bólu głowy, a kurz osiadł grubo.
help.

i nie ma gwiezdnych wojen.

.

0

-ciuf ciuuuf!-
ósma. czas zbudować obligatoryjny tor. /ile właściwie może być kombinacji? pętla-tunel-wiadukt-rozwidlenie …../

czuję się, jakby dwudziestu taksówkarzy czekało przez cały łikend tylko na to, by mnie, vipa, zawieść od punktu a do punktu b.


  • RSS